„Przyroda” – to nie był dla niego „przedmiot” badań, „pojęcie”, którego znaczenie chciał odszyfrować. To była rzeczywistość, życie, codzienna namacalność, coś z czym nie można, ale trzeba się liczyć i co należy chronić. Uważał, że człowiek, by zagwarantować sobie dobrą przyszłość, musi mieć na uwadze dobro przyrody. Naukę o stosunku człowieka do przyrody, naukę o jej ochronie nazwał fizjoaktyką. Zabiegał, by zastała ona wprowadzona do szkół jako odrębny przedmiot nauczania.
Był wyśmienitym naukowcem, pedagogiem i społecznikiem. Adam Wodziczko (1887-1948) swoje zamiłowania i wiedzę przekładał na praktykę. Pomagała mu w tym nadzwyczajna ponoć umiejętność dogadywania się z ludźmi, zjednywania ich dla swych idei, przede wszystkim dla idei ochrony przyrody. Już jako profesor nauk przyrodniczych, w 1925 r. na terenie Wielkopolski i Pomorza powołał do życia społeczną organizację - Ligę Ochrony Przyrody. Usilnie starał się o utworzenie trzech, zaprojektowanych przez siebie parków narodowych: Wielkopolskiego, Wolińskiego i Słowińskiego a także dziesiątków rezerwatów przyrody.
Dzięki jego zabiegom, przy Katedrze Botaniki Ogólnej Uniwersytetu Poznańskiego powstał samodzielny Zakład Ochrony Przyrody i Uprawy Krajobrazu, na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu utworzono pierwszą w Polsce Katedrę Ekologii i Ochrony Przyrody. W okresie międzywojennym, gdy na Pomorzu Zachodnim nie było żadnego ośrodka uniwersyteckiego, bardzo zależało mu, by takowy powstał, by badał i sprawował pieczę nad dobrami przyrodniczymi tej ziemi. Gdy w 1928 r. powołano wojewódzkie komitety ochrony przyrody, Wodziczko stanął na czele komitetu obejmującego Wielkopolskę i Pomorze Zachodnie.
Jako człowiek głęboko zaangażowany w swoją pracę, traktujący ją niemal jak powołanie, sprawił, że komitet ów, jako jedyny w Polsce, zaczął od 1930 r. wydawać zeszyty, które zawierają bardzo cenny do dziś materiał badawczy dotyczący tych ziem. W wyniku starań uczonego, w 1946 r. przy Komisji Biologicznej Poznańskiego Towarzystwa Naukowego powołano Komitet Fizjograficzny, rolą jakiego było kompleksowe opracowanie problematyki przyrodniczej, dotyczącej ziem zachodnich, zwłaszcza Pomorza Zachodniego i Ziemi Lubuskiej.
W ramach funkcjonowania owego Komitetu wraz z innymi uczonymi Wodziczko jeździł po tym terenie, by oszacować jego przyrodniczą wartość. Efektem tego był już konkretny projekt Wodziczki utworzenia dwóch nadmorskich parków narodowych, obok Słowińskiego, który miał obejmować jezioro Łebsko, wraz ze słynnymi wydmami na mierzei oddzielającej to jezioro od morza, Woliński Park Narodowy na wyspie Wolin.
By upamiętnić ten fakt, patronem tego drugiego, powstałego w 1960 r., chroniącego największe skarby przyrodnicze okolic Międzyzdrojów, wybrano Adama Wodziczkę. Jego imieniem nazwano także jeden z 6 tamtejszych obszarów ochrony ścisłej, usytuowany nad Zalewem Szczecińskim, między wsiami Lubin a Karnocice, gdzie szczególną troską przyrodników otoczony jest klifowy brzeg oraz roślinność kserotermiczna.
